Leczę się od 6 lat na chorobę tarczycy.
Na sesję relaksacyjną i Imagoterapię, zdecydowałam się z powodu chęci unormowania gospodarki hormonalnej mojego organizmu.
Hipnoza zawsze kojarzyła mi się ze stanem głębokiego snu,kierował mną strach, że  hipnoterapeuta będzie miał na mnie nieograniczony wpływ bez mojej wiedzy i zgody na to, co się ze mną stanie.
Rozczarowałam się pozytywnie.
Mateusz wprowadził mnie w stan relaksacji , przeniósł w moje ulubione miejsca, w których czułam się dobrze jak nigdy w życiu. Odeszły lęki , napięcia, poczułam się lekka. Ten stan mogłam kontrolować tzn. wiedziałam co się ze mną dzieje , gdzie jestem i co robię. Różniło się tylko moje postrzeganie i odczuwanie .
To tak jakbym odłączyła wtyczkę z dopływem negatywnych odczuć lub odinstalowała trojana. Ten stan relaksacji i dobrego samopoczucia trwał jeszcze długo po sesji. Samopoczucie po przyjęciu chemicznych blokerów a stanem po sesji relaksacyjnej jest nieporównywalny na korzyść relaksacji. Odnalazłam sposób na wyjście ze stanu choroby. Życzę wszystkim, aby doznali kiedyś tak wspaniałego stanu zdrowia, relaksu i wyciszenia.