Poprawa jest znaczna. Skłamałabym, że już nic mnie nie denerwuje, ale jest jakoś inaczej. Pewne rzeczy są jakby obok mnie. Zwłaszcza to, co dokuczało mi w pracy. Tak jakbym stała obok tego wszystkiego. A jak już mi cos naprawdę daje w kość, wyobrażam sobie tę bańkę i że mam swoja przestrzeń, której nikt nie może naruszyć. Powiem ci szczerze, że nie bardzo wierzyłam, że coś się zmieni po tej hipnozie. Ale nie wiem co tam “poczarowałeś” i jak to działa, ale naprawdę działa. 😄😄